Chania. Przepiękne miasto na Krecie

Chania_Kreta_1018-460

Chania to stolica departamentu zachodniej Krety. Miasto z bogatą historią i mnóstwem zabytków. Jest to malownicze  miasto portowe położone w urokliwym miejscu. Pierwotnie była to osada wenecka i duży port morski. Dla mnie jest to miejsce,  do którego warto wrócić podczas wakacji na Krecie.

Miasto ma dużo do zaoferowania spragnionym wrażeń turystom. Oczywiście główną atrakcją jest starówka przy starym weneckim porcie. Dla mnie jest to bardzo kompaktowe miasto, co pozwala na beztroską i krótką wędrówkę. Nasze pociechy nie powinny się zmęczyć, podczas wędrówki po mieście.

fot. Tomasz Jakubowski

Chania. Port wenecki. fot. Tomasz Jakubowski

 

Spis głównych zabytków:

  • Port wenecki
  • Kościół Trimartiri (ortodoksyjny).
  • Muzeum archeologiczne – niepozorne wejście – ale godne polecenia i posiada mnóstwo eksponatów.

 

Fot. Tomasz Jakubowski

Muzeum Archeologiczne w Chanii. Fot. Tomasz Jakubowski

 

  • Muzeum morskie (zlokalizowane w zachodniej części portu.
  • Latarnia morska – znak rozpoznawczy portu weneckiego. Niestety nie można zwiedzać, ale można podejść pod samą latarnię falochronem.

 

Wokół portu znajdują się prawie wyłącznie tawerny i restauracje.

 

Wchodząc głębiej w ciasne uliczki mamy do wyboru oprócz przytulnych tavern butiki z rożnego rodzaju pamiątkami, wyrobami ze skóry, lokalnymi produktami (ouzo, raki, oliwa, oliwki, itd,, a także tekstyliami).

Jest to tłoczone miasteczko, pełne turystów. Jest urokliwe dniem i wieczorem. Jest bezpieczne, ale jak w każdym miejscu turystycznym polecam wzmożona uwagę na własne rzeczy osobiste. Licho nie śpi. Lepiej wydać pieniądze na posiłki i zakupy na okolicznych bazarkach czy butikach i wrócić z miasta z pustym portfelem niż bez portfela :).

Fot. Tomasz Jakubowski

Malownicze uliczki na starówce. Fot. Tomasz Jakubowski

 

W związku z „kryzysem finansowym” większość punktów usługowych przyjmuje tylko gotówkę. Ja byłem w lipcu wiec ten problem był widoczny na ulicach – kolejki do bankomatów i kartki z informacją „cash only”.

Polecam spacery wąskimi uliczkami, delektowanie się lokalnymi potrawami i cieszenie się z uroków miasta. Wszystko należy robić bez pośpiechu. „Naganiacze” są wszędzie, ale pamiętajmy, że to my decydujemy więc spokojnie podejmujmy decyzję. Menu z cenami znajduje się przed wejściem do każdej restauracji, baru i tawerny.

Chania. Restauracja

Restauracja w porcie. Błękit urzeka. Fot. Tomasz Jakubowski

 

Wędrówka wąskimi uliczkami starówki w Chanii sprawiła ze w pewnym momencie straciliśmy orientacje w terenie. Postanowiliśmy wiec odpocząć w tawernie, przy której akurat się zatrzymalismy. Tawerna nazywa się „ELA”. Lokal był jeszcze pusty, bo była wczesna godzina. Na początku mieliśmy obawy, ze coś nie tak z tym miejscem, gdyż nie odwiedzam lokali, które świecą pustkami. Jest do dla mnie podejrzane. Ale po chwili, obawy mnie opuściły i  urzeklismy się tym miejscem. Tawerna znajduje się w budynku bez dachu. Menu było różnorodne, ceny akceptowalne (sałatki 5-8 euro, potrawy mięsne od 7 euro), jest tez menu dla dzieci co uważam za duży plus. Woda przy upale to obowiązek. Ja polecam lokalną produkcję – wodę Samaria. Dodatkowo do potraw mięsnych polecam wypróbować Vin de Crete – różowe schłodzone.

Napoje

Wino i woda. Zestaw obowiązkowy. Fot. Tomasz Jakubowski

 

Z potraw typowo greckich polecam spróbować musakę, sałatkę grecka z duża ilością sera koziego, suvlaki itd.. Obsługa miła, nienarzucająca się. Menu nie jest rozbudowane, ale można wybrać za każdym razem coś innego. Ja rekomenduję sałatkę z orzeszkami piniowymi.  Dodatkiem do sałatki oczywiście pieczywo i masełko. Tawerna serwuje  porcje, które nie można przejeść.  Dodatkowym atutem tawerny jest menu w kilkunastu językach. Menu wraz z historią miejsca jest naprawdę poprawnie przetłumaczone – co doceniam. Mnie, pomimo kryzysu finansowego w Grecji, który troszeczkę utrudnił błogi pobyt na tej wyspie, gdyż dostęp do gotówki (bankomaty) jak i płatności kartą był niezmiernie utrudniony, nam udało się, zapłacić kartą za smaczny i pożywny lunch w tej tawernie.

Oto krótki film z tej uroczej tawerny.

 

 

Po posiłku nabraliśmy sił na dalszy spacer. Słońce coraz bardziej prażyło, więc kilka minut spacerkiem od tawerny mieści się muzeum archeologiczne. Zawiera mnóstwo eksponatów z epoki Krety minojskiej. Jest to małe muzeum, można go przeoczyć, idąc główną ulicą prowadzącą do portu, ale uważam, że należy poświecić choć pół godziny i obejrzeć znajdujące się tam eksponaty. Rzeźby czy mozaiki urzekły mnie. Pokazują kunszt i zafascynowanie szczegółami starożytnych Kreteńczyków. Dla lubiących historię starożytną jest to miejsce, które trzeba wpisać na listę do odwiedzenia. Dodatkowo, jest to też super lekcja historii dla dzieci :), które podczas wakacji mogą choć odrobinę pouczyć się. Muzeum zwiedza się samemu. Cena za wstęp to 3 euro za osobę dorosłą. Dzieci wchodzą gratis.

 

 

Chania jest bardzo kompaktowym miastem, ale bardzo interesującym. Dla lubiących kulturę, architekturę i kuchnię grecką jest godną polecenia perełką zachodniej Krety.  Żaden film czy zdjęcie nie przekaże całego uroku miasta, ale poniżej prezentuję krótki film o mojej wędrówce po tym miejscu. Może on zachęci Was abyście się tam udali podczas Waszych przyszłych planów wakacyjnych.

 

Po intensywnym zwiedzaniu, należy dać wypocząć naszym strudzonym nogom, przeciążonej głowie od mnóstwa szczegółów wyczytanych z przewodników i czy też samego szumu miasta – klaksonów, międzynarodowego tłumu ludzi. Tak więc kierunek: plaża i morze.

W okolicach Chanii, znajduje się mnóstwo miejsc do plażowania.  Ja odwiedziłem i gorąco polecam Platanias i Georgioupolis.

Kurort Platanias znajduje się około 11 km na zachód od miasta Chania. To nadmorskie miasto posiada wszystkie udogodnienia i atrakcje dla turystów. W Platanias w okolicach publicznej plaży znajdziemy kluby, restauracje, bary czy kawiarnie. Wszystko dostępne w prawie w zasięgu ręki. Plaża jest piaszczysta, dno morza miejscami kamieniste, ale to urok zachodniej części wyspy. Można też uprawiać sporty wodne. Jest też wiele miejsc do zabaw z dziećmi – placyki przy plaży. Jeśli chodzi o dostęp do leżaków i parasoli – to przy hotelach jest taka opcja – czasami sprytny polak skorzysta za darmo :). Poniżej krótki film z tej plaży.

W zielonej okolicy, około 38 km od Chanii w kierunku wschodnim znajduje się małe miasteczko – Georgioupolis, które w sezonie jest rozwiniętym kurortem. Są tam wg mnie najładniejsze piaszczyste plaże w północno zachodniej części Krety. Kika lat temu spędziłem tam greckie wakacje i plaża mnie urzekła. Spójrzcie sami.

 

Również okolice tej miejscowości są zachwycające… ale więcej szczegółów podam niebawem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.