Ojców i Pieskowa Skała

Zbliżał się długi czerwcowy weekend. Postanowiłem ruszyć w Polskę. Decyzja padła na Kraków. Jednak po drodze postanowiłem odwiedzić Ojcowski Park Narodowy. Dolina Prądnika, nieopodal Krakowa – tam znajdował się mój punkt docelowy czyli Ojców oraz Zamek Pieskowa Skała.

Na początek udałem się na zamek. U podnóża Zamku znajduje się parking – płatny 8 pln za samochód osobowy. Betonowymi schodami wspiąłem się na Zamek, który otoczony jest parkiem krajobrazowym. Po minięciu bramy zamkowej wszedłem na dziedziniec zamkowy. Choć wejście na zamek jest na wyciągnięcie ręki – najpierw należy udać się do kasy. Kasy znajdują się od razu po lewej stronie po przejściu przez bramę Przy kasach znajdują się również bezpłatne toalety, a dla głodnych i spragnionych mała restauracja, gdzie można się posilić. Zachęcam wejść do restauracji, na taras, z którego rozciąga się przepiękny widok na dolinę Prądnika, Zamek i Ogród Zamkowy.

Fot. Tomasz Jakubowski / MojeWedrowki.pl / Zamek Pieskowa Skała

Wstęp do muzeum zamkowego jest płatny. Cena wynosi – 9 pln dla dzieci i 11 pln dla dorosłych. W ramach tej ceny mamy możliwość zwiedzenia 2 wystaw : Historię Pieskowej Skały jak i Przemiany stylowe w sztuce europejskiej. Muzeum Zamku stanowi Oddział Zanku Królewskiego na Wawelu.

Tak więc ruszam na zwiedzanie i jak bumerang wracają do mnie wspomnienia z dzieciństwa. Wow – muszę założyć te wspaniałe muzealne bambosze. Bez tego ani rusz. Plus, niestety nie mogę robić zdjęć wewnątrz muzeum. No cóż – musicie uwierzyć na słowo – ale w środku było przepięknie. Poruszamy się sprawnie po następujących salach: Gotyku, Renesansu, Baroku, Późnego Baroku, Rokoka, Klasycyzmu, Sztuki okresu Ludwika Filipa, Klasycyzmu, Secesji, Dwudziestolecia Międzywojennego. Zamek uczestniczył w scenografii kilku znanych filmów – wspomnę tu o np. „Janosiku”, „Ogniem i Mieczem”, czy „Stawka większa niż życie”, „Reich”.

Fot. Tomasz Jakubowski / MojeWedrowki.pl / Zamek Pieskowa Skała i Ogrody Zamkowe

Dzieci w prezencie dostają Grę Edukacyjną – Pocztówki z Pieskowej Skały – które mogą w fajny sposób przestawiają dzieciom style architektoniczne.

Fot. Tomasz Jakubowski / MojeWedrowki.pl / Krużganki na Zamku

Na zwiedzanie wystaw mieszczących się na 2 kontygnacjach należy średnio poświęcić 1 godzinę.

Następnym etapem mojej wędrówki jest Maczuga Herkulesa. Jest to wapienna skała położona tuż przy zamku. Skała zwana jest też Czarcią Skałą lub Sokolicą. U podnóża wzgórza, na którym stoi zamek znajduje się kompleks pięciu stawów przepływowych założony w XVI wieku. Hodowano w nich karpie, szczupaki i karasie, a w późniejszym okresie i pstrągi tęczowe.

Krótko o Zamku – za Wikipedią „ Zamek po raz pierwszy wzmiankowany jest jako Peskenstein w dokumencie wydanym w 1315 r. przez Władysława Łokietka. W pierwszej połowie XIV w. Kazimierz III Wielki wybudował w tym miejscu zamek, element łańcucha obronnych Orlich Gniazd, składający się z dwóch części: górnej i dolnej. Górna, niezachowana, wzniesiona była na niedostępnej skale zwanej „Dorotką”.
W latach 1377–1608 zamek był siedzibą rodu Szafrańców, którego znanym przedstawicielem był wojewoda krakowski Piotr Szafraniec. Niektórzy późniejsi przedstawiciele rodu trudnili się zbójectwem i wykorzystywali zamek jako punkt wypadowy do napadów na kupców przejeżdżających biegnącym przez Dolinę Prądnika traktem łączącym Kraków ze Śląskiem. W 1484 r. Krzysztof Szafraniec, prawnuk pierwszego właściciela, został za to ścięty na Wawelu. W latach 1542–1580 gotycki zamek przekształcono w renesansową rezydencję. W XVII w., za czasów Michała Zebrzydowskiego dobudowano system fortyfikacji bastionowych. W czasie potopu szwedzkiego (1655) zamek został zniszczony, zaś w 1718 r. uległ pożarowi. Odbudowano go jako siedzibę rodu Wielopolskich w 1768 r. W 1787 r. gościł króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. W wyniku kolejnego pożaru (1850) zniszczeniu uległa najstarsza jego część – wysoki zamek…. Po II wojnie światowej zamek w Pieskowej Skale przejął Skarb Państwa, po generalnej renowacji w latach 1950–1963 stał się Oddziałem Państwowych Zbiorów Sztuki na Wawelu. Obecnie znajduje się w nim stała ekspozycja „Przemiany stylowe w sztuce europejskiej od średniowiecza do połowy XIX wieku”.

Ale wróćmy do Maczugi Herkulesa. Można do niej dojść spacerkiem z Zamku. Potem aby zrobić przepiękne zdjęcia kierujemy się ścieżką w kierunku stawów i po kilkunastu metrach mijamy Sokolicę z jednej strony, a po drugiej stronie – mały parking (też płatny 8 pln, niestety). Jak zobaczymy mostek – to właśnie z niego wychodzą najładniejsze widokówki z Maczugą Herkulesa i Zamku Pieskowa Skała. Polecam poświęcić te kilka minut aby mieć rewelacyjną pamiątkę.

Fot. Tomasz Jakubowski / MojeWedrowki.pl / Maczuga Herkulesa

Po sesji zdjęciowej wracam do samochodu i po kilku kilometrach docieram do Ojcowa. Tutaj ciężko z parkingiem – bo płatny jest już zajęty. No cóż – długi weekend i piękna pogoda przyciągnęła rzesze turystów. Spotkałem też kolegę z Podstawówki. Niesamowite, że akurat tu i teraz przecięły się nasze wędrówki po świecie… Mariusz – jeszcze raz pozdrawiam. Po chwili ktoś wyjeżdża i znajduję miejsce do zaparkowania samochodu. Hurra.

Kolejnym punktem mojego zwiedzania są ruiny Zamku w Ojcowie. W Ojcowie znajduje się również Grota Łokietka – ale to zostawiamy sobie na kolejny raz.

Fot. Tomasz Jakubowski / MojeWedrowki.pl / Makieta Zamku w Ojcowie

Zamek w Ojcowie – a właściwie do dziś pozostały tylko ruiny zamku, wybudowanego w systemie tzw. Orlich Gniazd, we wsi Ojców Znajdują się na Górze Zamkowej na terenie Ojcowskiego Parku Narodowego. Zamek wzniesiono na polecenie Kazimierza Wielkiego w II połowie XIV w. Tradycja głosi, że nazwa warowni, w swej pierwotnej formie brzmiąca Ociec, została nadana przez samego króla, na pamiątkę walki o tron krakowski jego ojca, Władysława Łokietka, który w okolicznych jaskiniach znajdował schronienie. Na przejście po ruinach zamku przeznaczyłem około 20 min. W odbudowanej baszcie znajduje się mała wystawa – opowiadająca historię Zamku.

Fot. Tomasz Jakubowski / MojeWedrowki.pl / Rycina Zamku z końca XV wieku

Na dziś – atrakcji wystarczy. Udałem się na parking – aby bez pośpiechu, ale jednak sprawnie dojechać do Krakowa. Co robiłem w Krakowie, co zwiedziłem, gdzie spałem i co jadłem – to opowiem już w kolejnym wpisie…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.