Zamek i Arboretum w Kórniku

Spędzając weekend w Poznaniu postanowiłem troszeczkę pozwiedzać okolice Poznania. Jednym z miejsc, do którego się wybrałem to przepiękny Zamek w Kórniku – zabytkowa rezydencja historycznych rodów Górków i Działyńskich.

Fot. Tomasz Jakubowski / MojeWedrowki.pl / Przepiękne kwiaty otaczają Zamek w Kórniku

Obecnie jest to siedziba muzeum i Biblioteki Kórnickiej PAN. Początki zamku sięgają średniowiecza, jego obecny kształt pochodzi z połowy XIX wieku. 11 lipca 2011 roku obiekt uznany został za Pomnik historii Polski.

Dojazd autem z Poznania nie stanowi problemu – trasa nie jest długa – do pół godziny jazdy z centrum miasta. Parking jest przy Zamku, ale w lato bardzo szybko się zapełnia i jest płatny. Tak więc to opcja dla leniwych. W centrum miasta Kórnik są też parkingi – i do zamku jest prosta droga – kilkaset metrów – tak więc decyzję zostawiam Wam.

Wstęp do zamku – ceny z 2021 – bilet normalny 17 pln, ulgowy – 9 pln.

Zamek można zwiedzać z aplikacją Zamek w Kórniku – dostępnej na smartfony – tylko ze sklepu Google Play. Na miejscu można także wypożyczyć audioprzewodnik z tym samym nagraniem (cena 10 pln).

Fot. Tomasz Jakubowski / MojeWedrowki.pl / Zamek w Kórniku – widok od strony ogrodów

Obecnie w zamku mieści się muzeum z wieloma unikatowymi eksponatami, m.in. meble różnych stylów i epok, obrazy mistrzów polskich i europejskich, rzeźby, kolekcje numizmatyczne, militaria polskie i wschodnie, wyroby rzemiosła artystycznego z porcelany i srebra.

Najokazalszym wnętrzem rezydencji jest Sala Mauretańska, nawiązująca do Dziedzińca Lwów w Alhambrze, początkowo przeznaczona na bibliotekę, później na salę muzealną, do dzisiaj eksponująca pamiątki narodowe.

Fot. Tomasz Jakubowski / MojeWedrowki.pl / Sala Mauretańska

W pokoju pod wieżą eksponowane są też zbiory etnograficzne i przyrodnicze przywiezione przez Władysława Zamoyskiego z Australii i Oceanii. Zamek jest też siedzibą Biblioteki Kórnickiej PAN, jednej z największych bibliotek w Polsce.

Fot. Tomasz Jakubowski / MojeWedrowki.pl /Zamek w Kórniku – wnętrza / zabytkowa szafa

W Zamku Kórnickim panują stare zwyczaje – tj. używanie filcowych kapci (pamiętacie jak to było podczas szkolnych wycieczek dawno temu ?). Mnie się udało – w związku z pandemią – muzeum zrezygnowało z kapci gdyż podłogi zabezpieczyli chodnikami, po których poruszają się goście. Ale uwaga – nie wolno schodzić z tych chodniczków – bo uważne oko obsługi od razu pobudza personal do akcji!.

Fot. Tomasz Jakubowski / MojeWedrowki.pl / Witraże i schody wewnętrzne w Zamku.

Arboretum Kórnickie zlokalizowane jest na terenie parku przyzamkowego, zajmuje powierzchnię 30 ha i jest dostępne jest dla zwiedzających przez cały rok.

Dla niewtajemniczonych arboretum to kolekcja roślin drzewiastych (drzew, krzewów, krzewinek i wielu pnączy) zarówno naturalnie występujących w naszym kraju, jak i obcego pochodzenia, oraz wyhodowanych odmian ozdobnych. Pełni funkcje naukowe, kulturalne oraz edukacyjne i turystyczne.

Fot. Tomasz Jakubowski / MojeWedrowki.pl / Tabliczka z Arboretum w Kórniku

Arboretum w Kórniku jest najstarszą i jedną z bogatszych w kraju kolekcji roślin drzewiastych, obecnie liczy około 3000 roślin. Historia naszej kolekcji rozpoczęła się w roku 1826 kiedy nowy właściciel Kórnika hrabia Tytus Działyński zaczął przebudowę ogrodów przyzamkowych. Zmienił istniejący tu za czasów Białej Damy (Teofili Szołdrskiej-Potulickiej) ogród barokowy w ogród o charakterze krajobrazowym, park angielski o swobodnym, naturalnym układzie grup drzew i alei oraz rozpoczął tworzenie kolekcji różnych gatunków i odmian drzew i krzewów. Dzieło ojca kontynuował jego syn hrabia Jan Działyński, a ostatni z właścicieli Kórnika hrabia Władysław Zamoyski ofiarował majątek wraz z ogrodami kórnickimi narodowi polskiemu tworząc Fundację Zakłady Kórnickie.

Fot. Tomasz Jakubowski / MojeWedrowki.pl / Jeden z lilaków w arboretum

Wejście do arboretum dodatkowo płatne – ale polecam szczególnie zwiedzanie podczas kwitnienia lilaków (kwiecień, maj). Wówczas ogród jest bardzo kolorowy i unoszący się wokoło zapach zniewala wszystkich.

Fot. Tomasz Jakubowski / MojeWedrowki.pl / Kwiat azali.

Podsumowując – warte zobaczenia miejsce – idealne dla ukojenia nerwów, podziwiania wspaniałej architektury no i oczywiście oddania się relaksowi pomiędzy drzewami, kolorowymi bzami, różanecznikami i azaliami. Grzech tam nie pojechać…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.