Szczawnica i Pieniny

I wreszcie dotarłem do Szczawnicy. Przywitała mnie piękna słoneczka pogoda. Słupek temperatury wskazywał ponad 30 C. Uff jak gorąco. Mój plan na kolejny już pobyt w Szczawnicy to góry, rower i smaczne jedzenie.


Kolej krzesełkowa zabrała nas ze Szczawnicy na szczyt w Palenicy (722 m n.p.m., gdzie w okresie letnim jest mnóstwo atrakcji dla dzieci m.in. zjeżdżalnia grawitacyjna, trampoliny czy otwarta w zeszłym roku ścieżka edukacyjna z makietami monstrualnych owadów, zwierząt i grzybów. Obok figur znajdują się tablice edukacyjne, dzięki którym każdy dowie się o otaczającej go przyrodzie w Pieninach. Ciekawa propozycja – aby uciec od kuracjuszy i turystów tłoczących się na wąskich uliczkach Szczawnicy.

Fot. Tomasz Jakubowski / MojeWedrowki.pl / Rezerwat Biała Woda

Rezerwat przyrody Biała Woda to kolejne, interesujące miejsce w Pieninach, niedaleko Szczawnicy. Dojazd do rezerwatu Biała Woda jest bardzo prosty i wygodny, szczególnie z Szczawnicy i okolic. Wystarczy dotrzeć do Jaworek, niewielkiej wsi, tuż obok Wąwozu Homole. Stworzono go aby chronić pozostałości po łemkowskiej wsi, a także niezwykłe formacje skalne, florę i faunę oraz elementy przyrody nieożywionej, takie jak kaskady potoku z licznymi głazami. To doskonałe miejsce do spacerów, jak i przejażdżek rowerowych. Przed wejściem do rezerwatu znajdą się parking płatny. Mieści b. dużo samochodów – ale polecam przyjechać tam z samego rana. Wówczas na pewno nie będzie problemu z zaparkowaniem. Szlak przez rezerwat początkowo prowadzi wzdłuż potoku Grajcarek. Tutaj nad potokiem relaksują się okoliczni mieszkańcy. Spacer po rezerwacie to przede wszystkim obcowanie z przyrodą i ciszą. Jest bardzo relaksujący i odprężający. Po drodze spotykałem dużych i małych, pieszo i na rowerach. Każdy spaceruje we własnym tempie.

Fot. Tomasz Jakubowski / MojeWedrowki.pl / Cerkiew w Szlachtowej.


Cerkiew w Szlachtowej, która pełni teraz funkcję kościoła katolickiego pod wezwaniem Matki Boskiej Pośredniczki Łask, to kolejne miejsce w Pieninach, które warto zobaczyć – szczególnie przy niesprzyjającej pogodzie lub dla poznania historii i zabytków architektonicznych okolicy. Kilka razy będąc w Pieninach chciałem ją zobaczyć, ale za każdym razem przejeżdżałem obok i zapomniałem skręcić. Tym razem pilnowałem znaków i wreszcie tam dotarłem. Dojazd z Jaworek czy Szczawnicy nie stanowi problemu – ale trzeba zjechać z głównej drogi. Jak się ktoś zagapi później trudno zawrócić. Przed kościołem jest parking. Kościół ten zbudowany został na przełomie XIX i XX wieku, w miejscu pozostałości po poprzedniej cerkwi. Zaprojektował ją Jan Grabowski – dzięki niemu posiada obecnie zachowaną formę. Wzniesiono ją na planie równoramiennego krzyża greckiego i wyposażono w duże kopuły, oparte na wysokich tamburach – nad prezbiterium i nad przedsionkiem.

Fot. Tomasz Jakubowski / MojeWedrowki.pl / Cerkiew w Szlachtowej – ikonostas.

Równie interesujące jest wnętrze, w którym zachowała się polichromia figuralna z ok. 1919 roku (dzieło malarzy z Szkoły Lwowskiej). Zaprezentowano na niej sceny z Nowego Testamentu. Odwiedzając cerkiew w Szlachtowej warto także zwrócić uwagę na ikonostas, które oddziela prezbiterium od nawy kościoła. Wykonano go na płótnie, a nie jak zaleca tradycja, na deskach. Ponadto przedstawione na ikonach postacie są ubrane w typowo polskie stroje, co jest rzadko spotykane na tego typu obrazach. Nie udało się wejść do środka, ale zdjęcia przez kraty starają oddać piękno ikonostasu.

Fot. Tomasz Jakubowski / MojeWedrowki.pl / W drodze na Lubań.


Wędrówka w góry. Tym razem był to spacerek na Lubań – szlak niebieski (z Kluszkowiec Ski). Lubań ma dwa wierzchołki, według mapy Geoportalu obydwa tej samej wysokości – 1211 m. Wierzchołek wschodni (Średni Groń) jest zarośnięty lasem i pozbawiony widoków, wierzchołek zachodni słynie z rozległych panoram, szczególnie efektowne widoki bywają wczesnym rankiem. Różne źródła podają różne wysokości: na mapach wysokość określona jest na 1211 m n.p.m. ale tablica informacyjna na szczycie Lubania podaje wysokość 1225 m, podobnie przewodnik Gorce podaje wysokość wyższego (wschodniego) szczytu na 1225 m, a niższego na 1211 m. W 2015 roku na szczycie zachodniego wierzchołka została wybudowana 22-metrowa wieża widokowa.

Fot. Tomasz Jakubowski / MojeWedrowki.pl / Wieża widokowa na Lubaniu

Moim celem było właśnie wejście na wieżę widokową, z której rozciąga się niesamowity widok na okolicę, Pieniny i Tatry. Na szczyt prowadzi kilka szlaków. Ja za start wybrałem stację narciarską Czorsztyn-Ski w Kluszkowcach. Szlak rozpoczyna się za domem weselnym położonym ponad stacją narciarską. Początkowo szlak prowadził można nazwać wąwozem wśród lasów. Potem po jakich 30 min wchodzimy na ścieżkę, która prowadzi nas dalej. Wejście wymaga tężyzny fizycznej, gdyż niektóre odcinki są naprawdę strome, ale po dotarciu na szczyt możemy podziwiać piękna panoramę. Oczywiście obowiązkowo wchodzimy na wieżę widokową. Powrót był szybki i przyjemny. Po powrocie do stacji narciarskiej – obowiązkowo uzupełnienie płynów i mały posiłek. To było dobrze spędzony przedpołudnie.

Fot. Tomasz Jakubowski / MojeWedrowki.pl / Widok na Pieniny, Tatry i Zalew Czorsztyński z wieży widokowej na Lubaniu


Rowerem na Słowację. Za każdym razem jak jestem w Szczawnicy – poświęcam 3-4 godziny na przejazd rowerem ze Szczawnicy na Słowację – ścieżką rowerową do Czerwonego Klasztoru. rowerowa trasa nad brzegiem meandrującego Dunajca, w którego tafli odbijają się potężne wapienne szczyty Pienin – a wszystko to skąpane w jesiennych barwach, odbijające się w lustrze wody… Jeśli szukacie widowiskowej trasy rowerowej, którą bez problemu pokonacie również wiosną i jesienią, zapraszamy do Szczawnicy– na szlak rowerowy do Czerwonego Klasztoru. To 20 kilometrów czystej rowerowej rekreacji w jednym z piękniejszych zakątków Pienińskiego Parku Narodowego. Jest to przyjemny szlak, pełen rowerzystów i turystów pieszych. Meta to Czerwony Klasztor – lokalna atrakcja turystyczna. Dla rowerzystów i nie tylko czekają bary z napojami i lodami. Możemy płacić w złotówkach. W Szczawnicy jest mnóstwo miejsc gdzie możemy wypożyczyć rower, tak więc nie martwcie się, że nie zabraliście swojego z domu. Dowiedziałem się również, że została ukończona ścieżka rowerowa wzdłuż brzegów Zalewu Czorsztyńskiego. Już nie mogę się doczekać aby skorzystać z tej atrakcji – ale to następnym razem. Teraz podziwiałem zachód słońca w Czorsztynie.

Fot. Tomasz Jakubowski / MojeWedrowki.pl / Trzy Korony od strony Słowacji

I uczta dla podniebienia – Hotel Szczawnica Park – nowo wybudowanym hotelu w Szczawnicy skusił nas menu obiadowym. Hotel położony jest tuż przy deptaku nad Grajcarkiem. Hotel Szczawnica Park Resort & Spa ****, to kompleks 110 pokoi i apartamentów, zaprojektowanych tak, aby łączyć nowoczesny design, komfort i wyjątkowy charakter regionu. Ideą hotelu jest odpoczynek w bliskości natury, tworzenie atmosfery slow life, poprzez doświadczanie smaków, zabiegi relaksacyjne, a także rekreację. Wszystko to w klimacie wyjątkowego uzdrowiska, w samym centrum Szczawnicy. Nocleg i spa kolejnym razem.

Fot. Tomasz Jakubowski / MojeWedrowki.pl / Hotel Szczawnica Park – widok od Grajcarka

Zaś tak jak wspomniałem – wybrałem się tutaj na obiad. Z informacji od gości / obsługi dowiedziałem się, że co jakiś czas menu jest zmieniane, co wydaje się dobrym rozwiązaniem. Mnie skusiła restauracja Kwiat Paproci.

Fot. Tomasz Jakubowski / MojeWedrowki.pl / Przepyszny sandacz serwowany w restauracji Kwiat Paproci

Skusiłem się na smażony fileta z sandacza, maślankę, czosnek niedźwiedzi iwarzywa sezonowe. Na deser spróbowałem porzeczkową bezę – zachwalaną przez obsługę. Spójrzcie sami. Ślinka sama cieknie z ust 😀.

Fot. Tomasz Jakubowski / MojeWedrowki.pl / Porzeczkowa beza – prawda, że wygląda smakowicie?


Cafe Helenka – kawa i ciastko w Uzdrowisku. Café Helenka usytuowana jest w samym sercu szczawnickiego uzdrowiska, w stylowym budynku na Placu Dietla. Kawiarnia jest subtelnym połączeniem współczesnego, wielokulturowego stylu, w którym tradycja i regionalne akcenty przeplatają się z nowoczesną estetyką i gustowną elegancją. Ja wpadam tu zawsze na wyśmienitą kawę i desery – przede wszystkim bezę Pavlova.

Fot. Tomasz Jakubowski / MojeWedrowki.pl / Zachód słońca nad zalewem czorsztyńskim

Zapraszam do Szczawnicy i okolic – Zamków w Czorsztynie i Niedzicy i innych atrakcji, które opisałem na moim blogu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.