Zwiedzamy Dom Partii KC PZPR – Warszawska Noc Muzeów

Makieta Domu Partii KC PZPR

W ostatni weekend odbyła się kolejna edycja “Nocy muzeów” w Warszawie. Była to XXII edycja. Naprawdę tak to szybko zleciało? Z roku na rok cieszy się coraz większą popularnością…i kolejkami. W tym roku nie miałem za dużo wolnego czasu, tak więc postanowiłem udać się tylko w jedno miejsce. Wybór padł na Gmach dawnego Domu Partii czyli KC PZPR (zwany też Białym Domem). Obecnie to Centrum Bankowo-Finansowe „Nowy Świat”. W latach 1951−1990 siedziba Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej.

Kolejka, kolejka…

Pod budynkiem znalazłem się ok. godziny 20.00 Kolejka czekających osób była naprawdę długa. Po godzinie żmudnego czekania – coraz więcej osób rezygnowało – dzięki czemu kolejka się szybko posuwała do przodu. Już w kolejce dowiedziałem się, że na zwiedzanie wpuszczają tylko 1 grupę 30 osobową na godzinę. Trochę mnie to zasmuciło, gdyż liczba osób stojących w kolejce przede mną była spora…. Cóż, byłem wytrwały. I udało się. Wszedłem jako ostatni w grupie na godzinę 22:00. Zaczęli wpuszczać trochę więcej osób – tak więc poszczęściło finalnie poszczęściło mi się.

Parter budynku - KC PZPR zaraz po wejściu do budynku.
Fot. Tomasz Jakubowski / MojeWedrowki.pl / Parter budynku – KC PZPR zaraz po wejściu do budynku.

Teraz trochę historii, aby wprowadzić w nastrój tamtych lat.

Do lat 40. XX wieku w tym miejscu, pod adresem ul. Nowy Świat 14, znajdowała się kamienica Jasińskiego, w której w latach 1827–1918 miała siedzibę Izby Obrachunkowa, w latach 1915–1918 niemiecka Kolej Przewozów Wojskowych, Dyrekcji Generalnej Warszawa (Militäreisenbahn – Generaldirektion Warschau), a w latach 1918–1939 Ministerstwo Komunikacji, choć w 1931 główną siedzibę resortu przeniesiono na ul. Chałubińskiego 4/6. Po II wojnie światowej w 1947 roku rozpisano konkurs architektoniczny dla Komitetu Centralnego Polskiej Partii Robotniczej.

Udostępnione podczas zwiedzania zdjęcie kamienicy Jasińskiego
Fot. Tomasz Jakubowski / MojeWedrowki.pl / Udostępnione podczas zwiedzania zdjęcie kamienicy Jasińskiego

Zespół „Tygryski”

W tym samym roku spośród 10 zaproszonych zespołów wybrano projekt zespołu „Tygrysów” (Wacław Kłyszewski, Jerzy Mokrzyński i Eugeniusz Wierzbicki). Budowę rozpoczęto w lipcu 1948. Budynek oddano do użytku 1 maja 1951 jako Dom Partii (siedziba Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej). Od tego dnia do nowego gmachu sukcesywnie zaczęły się przenosić kolejne wydziały PZPR, jednak wciąż trwały w nim prace wykończeniowe. Ostateczne przekazanie do eksploatacji całości budynku nastąpiło na początku sierpnia 1952. Zbudowany został oficjalnie ze składek członków partii; tak naprawdę koszty pokryto z kasy państwa i z wymuszonych zakupów cegiełek. Oto udostępnione podczas zwiedzania “bony – cegiełki”.

Zdjęcie "cegiełki" na budowę Domu KC PZPR
Fot. Tomasz Jakubowski / MojeWedrowki.pl / Zdjęcie „cegiełki” na budowę Domu KC PZPR

Mauzoleum Hindenburga

Do budowy wykorzystano m.in. granit ze zniszczonego mauzoleum Hindenburga. Monumentalny gmach w stylu umiarkowanego modernizm ma kształt zamkniętego czworoboku 92 na 76 m z dużym wewnętrznym dziedzińcem, łączącym się w przyziemiu szerokimi podcieniami z otwartą przestrzenią. Zastosowano w nim modularny podział przestrzeni wnętrza na piętra biurowe, wyrażony gęstym szeregiem otworów okiennych. Główna elewacja gmachu została zaprojektowana od strony ul. Książęcej.

Korytarz z pięknymi marmurami
Fot. Tomasz Jakubowski / MojeWedrowki.pl / Korytarz z pięknymi marmurami

Po upadku komunizmu


W latach 1991–2000 w budynku miała siedzibę Giełda Papierów Wartościowych, która później przeniosła się do Centrum Giełdowego. 16 kwietnia 1991 odbyła się tam pierwsza sesja giełdowa.. Na mocy decyzji premiera Tadeusza Mazowieckiego z lipca 1990 środki z wynajmu zostały przeznaczone na budowę nowej Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego. W 2009 budynek został wpisany do rejestru zabytków. Do 2019 na parterze budynku znajdował się salon sprzedaży samochodów marki Ferrari. Do 2020 w budynku miało swoją siedzibę Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej.

Na powitanie w przestronnych korytarzach powitały nas portrety m.in. Lenina.

Gabinet Bieruta
Fot. Tomasz Jakubowski / MojeWedrowki.pl / Gabinet Bieruta

Zwiedzanie

Przewodnik sprawnie opowiedział nam o historii budynku i następnie udaliśmy się na piętro do osobnych gabinetów I Sekretarzy.
Najbardziej znany był gabinet Bolesława Bieruta, ulokowany wzdłuż długiego balkonu nad prześwitami. Mogliśmy wyjść również na balkon, z którego I sekretarz podziwiał pochody pierwszomajowe. Kolejni sekretarze (np. Władysław Gomułka) często decydowali się na urzędowanie w innych, sąsiednich pomieszczeniach. Było to związane z tym, że nie chcieli urzędować w tych samych pomieszczeniach co ich poprzednicy.

Centrala telefoniczna ukryta w ścianie w jednym z gabinetów
Fot. Tomasz Jakubowski / MojeWedrowki.pl / Centrala telefoniczna ukryta w ścianie w jednym z gabinetów

Meble Henryków


W gabinetach mogłem podziwiać piękne meble wykonane przez Zakładu Wytwórczych Mebli Artystycznych w Henrykowie (znanych jako meble Henryków). W jednej sal była pokazana nam centrala telefoniczna ukryta w drewnianej obudowie ściany.
Zgodnie z informacją od przewodnika część tajnych przejść w chwili obecnej przerobiono na toalety.

Jeden z mebli z Fabryki Mebli Henryków znajdujący się w na jedynym z korytarzy przed wejściem do gabinetów dygnitarzy.
Fot. Tomasz Jakubowski / MojeWedrowki.pl / Jeden z mebli z Fabryki Mebli Henryków znajdujący się w na jedynym z korytarzy przed wejściem do gabinetów dygnitarzy.

Tajne przejście


Po zwiedzeniu gabinetów udaliśmy się do piwnic do Sali Kolumnowej, gdzie kiedyś znajdowała się stołówka. Potem odwiedziliśmy Salę Kinową, gdzie partyjna wierchuszką, oglądała filmy które przeszły przez cenzurę (zlokalizowaną w pobliżu przy ulicy Mysiej).

Sala Kolumnowa, kiedyś mieściła się tutaj stołówka
Fot. Tomasz Jakubowski / MojeWedrowki.pl / Sala Kolumnowa, kiedyś mieściła się tutaj stołówka

Z kina również znajdowało się tajne wyjście z budynku. Wąskimi schodami udaliśmy się na zewnątrz budynku – od strony ul. Nowy Świat. 50 minut zwiedzania minęło bardzo szybko.

Zrobiłem dużo zdjęć, dowiedziałem się ciekawych informacji – np. wszystkie te pomieszczenia można komercyjnie wynająć. Kto nie był – zapraszam w przyszłym roku. Może również otworzą wrota „Domu Partii” dla zwiedzających?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.