Bom dia! Witam na pokładzie. Dziś uruchomiłem maszynę czasu i cofnąłem się do roku 2007, kiedy pierwszy raz wylądowałem w Portugalii. Lizbona nie pozwala o sobie zapomnieć, nawet po tylu latach. Pachnie pieczonymi sardynkami, kawą i oceaniczną bryzą, a w…








